Zaufaj swojemu pisaniu

with 3 komentarze

zaufaj_pisaniu_kobieta_medytuje

 

Nie ważne co tworzysz. Nie ważne jak długo.
Na pewno masz chwile zwątpienia.

Ja mam.

Czy ktoś wyda Hankę? A może ja sama powinnam?
Czy nie za wolno ją piszę? Czy wystarczy mi motywacji?
A jednak jestem pewna, że pisanie to jest TO. Zawsze było.
Dlatego ufam swojemu pisaniu.
I do tego zachęcam też Ciebie.

 

Zaufaj pisaniu – ono Cię wybrało

 

Pomysł na pierwszą powieść przyszedł do mnie gdy miałam 18 lat.
Czeka już 13 na to, aż go zrealizuję.
Jest ambitny. Jest straszny.
Jest wielki.

Przychodzi do mnie w skrawkach.
Czai się na granicy świadomości.
Jest.

Może u Ciebie jest podobnie?
A może pisanie przyszło całkiem niedawno i w sumie nie wiesz po co.
Po prostu poczułaś potrzebę wylania swoich przeżyć na zewnątrz.
Może są zbyt mocne, a może bardzo świeże.
Zmiana często przynosi pisanie.
Często też go potrzebuje.

To nie jest tak, że wstajesz w poniedziałek rano i myślisz: „Będę wielką pisarką!”
Mało kto w Polsce, znając rynek wydawniczy, wybiera tą ścieżkę kariery, bo liczy na kokosy ;)

 

Zaufaj pisaniu – nie masz wyboru

 

Piszesz z radości. Chwytasz za pióro w smutku.
Stukasz w klawiaturę z frustracji.
Dla pisarzy słowa są ujściem emocji.
Przywracają równowagę. Im i światu.
Często wystarczy impuls lub słowo – i nadlatują sceny oraz dialogi.

Katarzyna Bonda wierzy, że pisanie bierze się z nadmiaru lub braku.
Według mnie bierze się z życia ;)

 

„Unused creativity is not benign.”

Brene Brown

Więcej – tłumiona kreatywność wcale nie jest grzeczna!
Męczy głowę, prześladuje w snach.
Bezlitośnie ciśnie.
Lepiej z nią współpracować.
Ona bardzo docenia grzecznych autorów ;)

 

Zaufaj pisaniu – ono zawsze ma sens

 

Pamiętaj, że nie wszystko co tworzysz musi zostać pokazane światu.
Możesz coś napisać i schować to w pudełku po butach.
Albo wcisnąć kartkę z tekstem na dno szuflady.
Bo pisanie dzieje się między Tobą a niematerialnym światem.
To Ty sprowadzasz ideę z innego wymiaru w nasz, namacalny.
Kształtujesz ją i filtrujesz przez swoje doświadczenia.
I to zawsze ma sens.
Nawet jeśli zmieniło tylko Ciebie.

Dlatego nie boję się o to, co piszę.
Zawsze jest tym, czym być powinno.
Niczym więcej.
I niczym mniej.

 

Zaufaj pisaniu – tak jak wielcy przed Tobą

 

O zaufaniu do swojego pisania mówi wielu znanych autorów.
To kluczowa myśl Elisabeth Gilbert w „Wielkiej Magii”.
To siła, dzięki której przetrwała J. K. Rowling.

 

“In this one thing in my life, I believed.
I felt I can tell a story.” J. K. Rowling

Zaufaj więc i pisz.
Nie ważne co, nie ważne po co.
Przelewaj myśli i słowa na papier.
Przelewaj siebie.

 

Reszta nie ma znaczenia.

 

Autor zdjęcia: Kosal Ley/unsplash.com

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)

  • Kiedyś pisałam wiersze. Robiłam to dosyć długo, ale przestałam. Czasem chciałabym znów coś napisać, ale mam wrażenie, że to wszystko we mnie umarło. Zdarzają się przebłyski, pomysł na wiersz, a czasem nawet na coś większego, ale wszystko to gaśnie tak szybko jak się pojawiło. Kiedyś nawet pisałam u siebie blogu post o tym, kim byłaby bohaterka mojej książki. Ale pewnie nigdy tej książki nie napiszę. Pozdrawiam ciepło.

    • Anna

      Notes polecam zdecydowanie! Nawet do uchwycenia dwóch zdań – pisałam o tym tu: http://annabakpisze.pl/zapisz-od-razu/ . A może wystarczy 5 zdań dziennie, żeby się rozpisać? http://annabakpisze.pl/to-tylko-piec-zdan/ . Pomyśl też, PO CO chcesz pisać – pisanie może być celem samo w sobie, np. by wyrzucić emocje czy zmęczenie, a takie „skrawki” życia są tak smo ważne jak napisanie powieści. Trzymam kciuki! A pisanie na Ciebie poczeka, nie martw się :)