Wena – poznaj ją by wiedzieć kiedy nadchodzi

with Brak komentarzy

fale

 

Wena jest lub jej nie ma.
Tak przynajmniej się mówi ;)
Zwana też natchnieniem lub przydomkiem „twórcza”.

O jej nadejściu marzą artyści, bo podobno nie da się bez niej tworzyć.
Da się, ale z nią jest dużo przyjemniej :)

Wena  nadchodzi bez uprzedzenia.
Podobno.
Dziś zdradzę Ci jak ją rozpoznać.
Byś wiedziała kiedy nadchodzi.

 

Wena i jej specyficzne kroki

Kojarzysz to uczucie, gdy potrafisz rozpoznać kroki bliskiej osoby?
Z rytmu szurania na klatce wyłapujesz nadejście męża.
Wśród hałasu na podwórku wyczuwasz podskoki dzieci.
Albo z tłumu wyławiasz znajomą sylwetkę.

To właśnie dlatego, że ich znasz.
Nieświadomie łapiesz rytm ruchu, kodujesz charakterystyczną melodię kroku.
Nastawiasz swoją percepcję na odbiór znajomego sygnału.
Bo wiesz, że ma znaczenie. I niesie ze sobą coś dobrego :)

 

Wena jest znajomą falą

Moje natchnienie jest falą.
Pojawia się, gdy słucham dobrej opowieści lub przebywam z pisarkami.
Gdy notuję strzępki rozmów lub odbywam fascynującą przygodę.
Właśnie wtedy kreatywna siła krąży wokół mnie.

Czuję ją fizycznie.
To elektryzujący przepływ, który jeży włoski na rękach.
Łaskocze w okolicy serca.
Gdy jest wyjątkowo silny, w oczach stają łzy.
Tak jak ostatnio, gdy Hanka pokazała mi bardzo przykrą dla niej scenę.
Do dziś czuję dreszcz, gdy wspominam puentę.

 

Wena Cię unosi i nie czeka

Wena jest jak przypływ energii.
Silna fala unosi Cię i porywa w świat powieści.
Jest jak morze – nie czeka, wciąż płynie dalej.
Od ciebie zależy, czy zdążysz wskoczyć na deskę ;)

 

Wena zapowiada swoje przybycie

Być może Twoja wena wygląda inaczej.
Czujesz ją jako powiew powietrza. Albo delikatny szept.
Wydaje mi się, że zawsze ma jednak element cielesny.
Byś zauważyła, że jest.
To trochę jak podanie ręki – dotyk, by zwrócić Twoją uwagę.

Dlatego nikt nie powie Ci, jak ją rozpoznać na 100%.
Tak jak nie nauczy Cię jak rozpoznać kroki Twojego dziecka.
To wiesz tylko Ty.

Wystarczy, że się skupisz.
Zwrócisz na to uwagę.
Spróbuj.
Zastanów się co czujesz.
Fizycznie. Emocjonalnie.

 

Zapamiętaj to.
I gdy pojawi się następnym razem – PISZ.

 

Autor zdjęcia: Jeremy Bishop/unsplash.com

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)