Szkoła Pisania Powieści – moje wnioski po roku od ukończenia

with 4 komentarze

Anna Bak

Na II Otwartym Wydarzeniu o Pisaniu razem z Aliną z Pisarskiej Przygody rozbawiałyśmy tłumy ;)

 

Szkoła Pisania Powieści totalnie zmieniła moje pisanie.
Dała mi zestaw narzędzi i moc inspiracji.
Dzięki niej poznałam wspaniałe Pisarki i ruszyłam z podniesioną głową dalej.

No właśnie. Dalej.
Po półrocznej przygodzie nadchodzi bowiem dzień, w którym czytasz fragment swojej historii,
zwany Otwartym Wydarzeniem o Pisaniu.
Między kolejnymi wystąpieniami wdychasz słodkie nuty kreatywności.
Ściskasz nowych przyjaciół. Być może po raz ostatni.
I zostajesz sama.

Koniec zajęć i aktywnej grupy na Facebooku.
Nie ma już zadań domowych i sobót w świecie pisania.
Jest zupełnie tak, jak po ukończeniu studiów:
duma i ulga, nutka nostalgii i zew samodzielności.
A wraz z nimi odpowiedzialność.
Egzamin z życia.
Lub pisania ;)

Zobacz więc „jak żyć” po Szkole Pisania Powieści.
Albo po innym większym kursie ;)

 

Nowa wiedza Cię zmienia.

I nie da się jej OD-wiedzieć ;)
Jeśli poznałaś zasady poprawnej konstrukcji postaci lub dialogu,
błędy w tym zakresie będą zgrzytać w Twojej głowie podczas czytania. Statyczny opis będzie niczym piasek w zębach.
Dlatego swobodne czytanie „dla przyjemności” staje się trudniejsze.
Każde „powiedział” lub „spytał” włącza alarm :)
W moim przypadku jest to czerwony napis „Maria! Maria!” ;)

Możesz się wściekać, możesz wysyłać anonimy do autora ;)
Ja, gdy trafia w moje ręce książka z „błędami”, traktuję to jak mini terapię perfekcjonizmu.
Tłumaczę sobie, że nie muszę się biczować za niedociągnięcia, skoro trzymam w rękach cudze dzieło pełne „powiedziałów”.
W chwilach zwątpienia myślę – „Dasz radę!”.
I zakładam się sama ze sobą, że w Hance „powiedziałów” nie będzie ;)

 

Bądź gotowa na pisarskie SLOW MOTION.

Kojarzysz te momenty spowolnienia akcji w filmach?
Gdy ruchy postaci stają się karykaturalnie wolne, woooolne, woooo….
No chyba wiesz ;)

Podobnie jest z pisaniem powieści.
Czasem jedno pytanie rozwala misterną sieć zdarzeń.
Raz wypowiedziane zostaje w głowie i rozsiada się w historii.
A potem ją bezczelnie zmienia ;)

Szkoła Pisania Powieści jest dla tych, którzy chcą pisać.
Stąd terminy ukończenia są ambitne.
Nie znam jeszcze nikogo, kto by ich dotrzymał ;)

Uważam, że powieści takie slow motion dobrze robi.
Ma czas się „uleżeć”.
To zupełnie tak, jakbyś układała puzzle.
I zamiast wciskać je na siłę drżącymi z pośpiechu rękami, przyglądasz się każdemu kawałkowi.
Zmieniasz ułożenie, dopasowujesz do ramki.
I to jest dobre :)

Uprzedzam, że z czasem pisanie staje się mniej sexi.
Znasz już dobrze historię bohatera, ale pisanie wciąż przed Tobą.
Ty chcesz dalej odkrywać i unosić się na fali nieznanego.
Tymczasem możesz, jak ja, usłyszeć:
„Usiądź na tyłku i pisz!”  (Maria Kula, 2016)

 

Zaakceptuj spadki motywacji.

Po euforii i fali podziękowań czas wrócić do prozy.
Prozy życia.
Stres w pracy, obowiązki rodzinne, choroby i zwątpienie.
To wszystko, w dowolnej konfiguracji, już się na Ciebie czai.
I na pewno dopadnie.

Będą tygodnie, gdy nie napiszesz ani słowa.
Dni, gdy zwątpisz w realność ukończenia książki.
Chwile zazdrości, że innym idzie szybciej.
Miesiące stagnacji i wyrzutów sumienia.
Może nawet kryzys albo czas niepisania.

Zaakceptuj to i przetrwaj. To część drogi twórczej.
Każda kłoda na ścieżce to mały stopień, po którym możesz wejść wyżej.
I jeśli pokonasz ich wystarczająco dużo – zobaczysz, gdzie zaniosą Cię schody ;)

 

Otaczaj się pisaniem.

W walce ze spadkiem motywacji pomagają ludzie.
Ludzie są dobrzy na wszystko :)
Dlatego wejdź głębiej w świat pisania i szukaj inspiracji.
Zdobywaj nową wiedzę i kontakty.
Spotykaj się z piszącymi i wydawcami, słuchaj podcastów i czytaj blogi.
Bądź blisko.
Wtedy świat pisania będzie się stawał znajomy i bezpieczny.
Nowe znajomości wniosą powiew świeżości i pobudzą Cię do myślenia.
A myślenie jest jak ryba – wpływa na wszystko ;)

 

Mów o swoim pisaniu.

Od początku dzielę się z innymi swoją pisarską przygodą.
Wklejam na Facebooka śmieszne skrawki Hanki i autoironiczne komentarze z korekty.
Dość świadomie analizuję też proces :) (I bardzo to polecam!)

Pisanie stało się częścią mnie i tego jak o sobie myślę.
Wiele osób ma tak przed Szkołą Pisania Powieści ;)
U mnie ta zmiana wynika z kursu.

Po roku od ukończenia Szkoły wielu moich znajomych kojarzy mnie w pisaniem.
Dzięki temu otrzymuję od nich wzmianki dotyczące tego tematu.
Tak jak tą o realnym czasie potrzebnym na ukończenie pierwszej powieści :)
Można więc powiedzieć, że pisanie samo do mnie przychodzi.
A ja zawsze witam je z uśmiechem.

 

W końcu nie chodzi o to, żeby „być pisarzem”.
Chodzi o to, by być pisaniem.

 

Ps. Po spotkaniach z reporterami wiem, że po Szkole Reportażu jest podobnie.
Z 25 absolwentów dalej pisze średnio 1/5.
A to droga impreza jest.

 

Autor zdjęcia:  Marta Piskorek

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)

  • Przeglądając internet, nie spodziewałam się, że ktoś może poruszyć tak niszowy temat! Super! Teraz już nic nie powstrzyma mnie przed zapisaniem do takowej szkoły, bo… myślałam o tym dużo :) P.S „Ludzie są dobrzy na wszystko” – dawno już żaden tekst nie powiał w moją stronę takim optymizmem! :)

    • Anna

      Szkołę polecam bardzo, mnie dużo dała :) Choć, jak zawsze, „prawdziwe” życie zaczyna się po szkole ;) Niech optymizm będzie z Tobą <3

  • Adela Jakielaszek

    Hej! Dzięki za ten wpis. Też od jakiegoś czasu zastanawiałam się nad tym, aby zacząć pisać. Chociaż może nie powieść. Zacznę od opowiadania. Myślę, że taka szkoła to świetny sposób na samorozwój. Nie trzeba zostać pisarzem. Doświadczenie i wiedza zostaje z Tobą.

    • Anna

      Hej Adela! Spróbuj pisania i pisz tak jak lubisz :) Lepsze napisane 10 małych opowiadań niż jedna nieskończona powieść ;) „Bycie” pisarzem też jest przereklamowane – najważniejsze to pisać i mieć z tego frajdę :) A przygodę z pisaniem możesz zacząć choćby od pisania 5 zdań dziennie. I już <3