Sekretarka zatłukła szefa

with 15 komentarzy

sekretarka_ołówek_olowek

 

sekretarka zatłukła szefa

bezczelnie i bezspornie,

bezzasadnie i bezmyślnie

za to pomyślnie.

 

chciała zrobić to inaczej

rozsądnie podejść do sprawy

planowo rozłożyć to w terminarzu

spotkań

zmieścić się między Prezesem A

a kawką biznesową z D.

 

Czy można ją winić?

 

Miała okres i nieprzespaną noc na karku,

a w perspektywie dwie godziny zebrania rodzicielskiego,

zmywanie naczyń po mężu, bolała ją głowa

dostała fax zadzwonił telefon szczekał pies

do poczty dobijał się mail rozwrzeszczał się alarm

płakało za oknem dziecko śmiała się koleżanka

dostała fax dzwonił telefon dzwonił telefon

dzwonił telefon…

… szef spytał czy ma ostry ołówek.

 

Przegiął.

 

03.09.2009

 

Ps. Utwór wątpliwej jakości literackiej, o wysokim potencjale humorystyczno-ironicznym.

Zalecone dawkowanie: raz dziennie w chwilach frustracji ;)

 

Autor zdjęcia: Angelina Litvin/unslpash.com

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)

  • pancharlie

    brawurowe! brawo! bezsprzecznie! ;)

    • Anna

      Skutecznie! :D

  • Świetny tekst Aniu ! :) Jak Ty lekko piszesz !

    • Anna

      Dziękuję! <3 To lata czytania dobrej literatury :D

      • Skromna jesteś :) Myślę, że to coś więcej :) Mówią na to talent, umiejętności :)

        • Anna

          Haha, dziękuję :) Myślę, że to kombinacja talent + oczytanie + wiedza z kursów pisania + praktyka :)

          • To kombinacja idealna :) Pewnie – zgadzam się z Twoimi słowami, że to zawsze jest suma. Praktyka, wiedza to bardzo ważne, ale myślę, że jakieś predyspozycje też muszą być. Bo czasem jest tak, że wiedza jest ale jednak czegoś brakuje – umiejętności, predyspozycji, talentu :)

          • Anna

            Zgadzam się – i gdy brakuje któregoś ze składników, trzeba nadrabiać innymi albo się podciągnąć :) I, jak w wielu dziedzinach, talent sporo ułatwia, a jednak wciąż sukces zależy od ciężkiej i systematycznej pracy :)

          • Oczywiście , pracy nie można pominąć. Nic też nie dzieje się przez przypadek :) To zawsze suma działań. Ale talent, umiejętności pomagają. Jednak – gdy ich nie udoskonalamy, gdy nie pracujemy to efekt może być różny :) Ale sobie fajnie piszemy – podoba mi się :))

          • Anna

            Właśnie pomyślałam, że talent jest po to, żeby nam podpowiedzieć, w jakim kierunku spróbować. Natomiast nigdy talent nie jest równy konkretnej ścieżce w życiu, bo przecież i pisać można na wiele sposobów. Może tak to jest, że to taki bonus od losu – ułatwienie, ale nie odpowiedź :) Też mi się podoba nasze pisanie, zupełnie jakbyśmy rozmawiały na czacie – i „prawie” nikt nie patrzy ;)

          • Prawie :)) Podoba mi się wersja z podpowiedzią :) Ale taką podpowiedź warto wykorzystać. To nie musi mieć związku ze sferą zawodową, nie zawsze tak jest. Ale jeśli uda się połączyć to może wyjść z tego coś świetnego ! :)

          • Anna

            Zdecydowanie! Z drugiej strony ciekawe co się dzieje, jak się podpowiedź ignoruje. Czy ona „odpuszcza” czy nam „wychodzi bokiem” i próbuje zdobyć naszą uwagę i działanie? :)

          • Ja myślę, że prędzej czy później przypomni o sobie. Może też dojść do głosu w sytuacjach, w których się nie spodziewamy :)))

          • Anna

            Też mi się tak wydaje :) I podejrzewam, że może wtedy uderzyć z dużą siłą ekspresji :)

          • A wtedy będzie dużo się działo :))