Jak pokonać blokadę pisarską?

with Brak komentarzy

blokada pisarska płot

 

„Dzień dobry, tu Twoja blokada pisarska. Posiedzimy sobie razem?”
No niestety – nie oczekuj, że przyjdzie i się przedstawi ;)

Przynajmniej moja zawsze przychodzi cichaczem.
Tak jak ostatnio, gdy dotarłam do środka powieści i miałam napisać ważną scenę.
Miałam fragmenty dialogów, ogólny zarys.
Był nawet pomysł na formę retrospekcyjną.
I cisza.

Blokada pisarska pojawia się bez zapowiedzi.
Zarzuca Ci niewidzialną chustkę na głowę i szepcze „Moja! Zaklepana!”.

Tymczasem Ty dzielnie siadasz do pisania. Wiadomo, 5 zdań się samo nie zrobi ;)
Masz przed sobą scenę lub tekst. Niby wiesz o czym są, ale jakoś usiąść i napisać – trudno.
Trochę tak jakbyś stała za płotem na łące – widzisz, co jest dalej, ale przejść się nie da.

Gdyby to była bajka, podjechałby radiowóz i krzyknął przez megafon:
„Blokada pisarska! Blokada pisarska! Proszę się odsunąć, mamy tu blokadę!”
A potem policjanci w mundurach w literki owinęli by Cię taśmą policyjną ;)

Wtedy przynajmniej byłoby wiadomo, jak wygląda złoczyńca.
A tymczasem…

 

Blokada pisarska – z czego może wynikać?

Są sceny, które przerażają albo się ich „nie czuje”.
Podchodzimy do nich z dystansem. Albo i wcale.
Dlaczego?

Wydaje mi się, że główną przyczyną jest lęk.
A on niestety ma wiele twarzy.
Czego najczęściej się boimy?

Oczekiwania

Cudze lub własne.
Bo tekst, który piszesz jest ważny. Scena kluczowa.
W Twojej wyobraźni wiernie oddajesz myśli i zachowania bohaterów.
A kartka dalej pusta. Jak się za to zabrać, żeby nie „spaprać”?

Perspektywa wielkiej całości

Przejrzałam ostatnio doktorat koleżanki. Pełen mądrych słów i statystyk.
I moje serce chciało uciec i rzucić się do pobliskiej Wisły.
Wizja napisania 200 stron naukowego tekstu była paraliżująca!
Czułam się jak mały głupiutki żuczek! ;)

Zmęczenie i stres

Bardzo niedoceniany czynnik, a tak podstawowy i ważny.
Jeśli siadasz do pisania wieczorem, w Twojej głowie kłębią się myśli z całego dnia.
Może wybiegasz już dalej i planujesz jutro. Albo miałaś kiepski dzień. Lub ledwo widzisz kartkę.
To wszystko cegiełki Twojego płotu. To one przesłaniają widok.

 

Blokada pisarska – jak ją rozpoznasz?

Choć blokada ma różne przyczyny, skutek jest jeden: nie piszesz ;)


Ma też zazwyczaj podobne objawy:

  • Odwlekanie – Znajdujesz milion innych spraw do załatwienia.
    Pranie, prasowanie, Pudelek, Fejsik, e-mail, a może jeszcze raz Fejsik. Czas leci. Realizujesz inne zadania, poza tym jednym.
  • Nowe tematy – do głowy wskakują Ci nowe, fascynujące pomysły.
    Boskie idee, genialne metody promocji albo lista zadań, która jest tak dobra, że w zasadzie się sama realizuje ;)
  • Pusta kartka – gdy już zasiadasz przed kartką, jej biel wali Cię po oczach.
    Kursor miga jakby liczył: zero słów, zero myśli, zero pisania, zero, zero, zero.
  • Przepieszczanie – Jeśli udało Ci się coś napisać, kasujesz. Piszesz na nowo. Poprawiasz. Zmieniasz przecinki. Szyk zdań. Rysujesz strzałki. Gwiazdki do strzałek. Numerujesz zmiany zmian w zmianach. Niby coś robisz, a w sumie dalej stoisz w miejscu.
  • Niejasne obrazy – gdy myślisz o tekście, jest rozmytą plamą. Niby wiesz „kto i co”, ale wciąż nie masz pewności „jak”.
    Masz wiedzę, ale nie układa się w spójną całość. Coś (blokada!) przesłania Ci fragmenty.
  • Nieme postaci – w powieści to Twoi przewodnicy. Obserwujesz ich i podpytujesz, a oni wyjaśniają Ci swój świat.
    I nagle milczą. Lub nawet całkiem się schowali.

 

Blokada pisarska – jak ją pokonać?

Odpuść

Do pisania potrzeba mózgu ;)
Jeśli więc nie daje rady – trzeba mu pomóc.
Najpierw spróbuj się wyspać.
Potem systematycznie odciążaj głowę – produkuj Skrawki. Na potęgę.
Zrób sobie przerwę – spotkaj się ze znajomymi, poczytaj książkę, idź na basen.
Pozwól sobie zatęsknić za pisaniem ;)

Dokonaj zmian

Spróbuj pisać rano lub z doskoku w trakcie dnia.
Szukaj dodatkowego czasu na pisanie.
Wypróbuj inną technikę pisania. Może naskrob wiersz lub opowiadanie?
Albo bajkę dla dzieci?

Postaw sobie cel

Umów się na minimalną liczbę zdań dziennie. Na przykład pięć.
Rozpisz wielki tekst na drobne części. I próbuj je pisać w dowolnej kolejności.
Zależnie od nastroju czy sił. Albo czasu.

 

Pokochaj Pana Tabelkę

Moje osobiste odkrycie roku 2017 :)
Przygotuj tabelkę z elementami tekstu – początek, dialogi, miejsce akcji, zakończenie.
Albo – w moim przypadku sceny z retrospekcją:
początek, co Hanka robi, jakie ma wspomnienie, co je wywołuje, co je przerywa, zakończenie sceny.

Rozpisz tabelkę i zacznij uzupełniać pola.
U mnie ruszyło z kopyta! :)
W głowie pojawiły się nowe słowa, dialogi i zakończenie sceny. A nawet początek kolejnej!
Brakujące elementy wskakiwały na miejsce i scena niemal się w tej tabelce już pisała ;)

Dlaczego to działa?

Tabelka mniej przeraża niż pusta kartka.
Forma zapisu jest też inna: masz zadanie (pytanie) i piszesz odpowiedź.
Jeśli jej nie znasz – idziesz do kolejnego pola albo wpisujesz pierwszą myśl. I tyle.
Tabelka nie jest ciągiem zdań, a słowami po przecinku, więc idzie łatwiej :)
Ja już w ten sposób machnęłam dwie sceny!

 

Blokada pisarska – jest nadzieja!

Bądź pewna, że się pojawi.
Miej gotową odpowiedź. Na przykład taką:
„O! Pani Blokada! Dzień dobry. Widzę, że już się Pani rozgościła.
Dzisiaj będziemy mieli towarzystwo.
Przedstawiam Pani mojego przyjaciela – oto Pan Excel ;)” :)
Bez obaw szukaj też własnych metod.

 
A jeśli już jakieś masz – podziel się! :)

Autor zdjęcia: Nick Tiemeyer/unsplash.com

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)