Na co mi te skrawki?

with 3 komentarze

maszyna do pisania

 

Wiem, że spisujesz 5 zdań dziennie. Prawda? ;)
Kupa kartek lub plików rośnie.
Skrawek skrawek skrawkiem goni!
Olaboga, zasypuje Cię! ;)

Jak radzić sobie z notatkami „od czapy” i wykorzystać nadmiar?
I co one mi dają?

Skrawki pozwalają ćwiczyć pisanie

Każde zapisane zdanie Cię rozwija. Nie da się „odpisać” tego, co się zapisało ;)
Nawet jeśli podrzesz kartkę lub skasujesz plik – przez tą sekundę istniał na świecie.
Istniał w Tobie. I Ty to wiesz :)
A wszechświat patrzy :)

Możesz w nich eksperymentować, kreślać lub pisać bez sensu.
Bawić się myślą czy skojarzeniem. Płynąć w pisaniu.
I może odkryjesz nowy sposób na scenę, z którą męczysz się od tygodnia?
Albo wymyślisz puchatego rekina z czekolady?

Skrawki pomogą Ci odkryć naturalny styl

W trakcie tworzenia skrawków Twój wewnętrzny krytyk śpi.
Dlatego nie martwisz się efektem swojej pracy i po prostu piszesz.
Wtedy stajesz się najczystszą postacią pisarza, jaki w Tobie jest.
I do głosu dochodzi Twój naturalny styl.
Bo skrawki nie są dla innych, ale dla Ciebie.

Dlatego kolekcjonuj skrawki i wróć do nich po jakimś czasie.
Poszukaj elementów wspólnych, zaznacz powtarzające się motywy.
Pewnie zauważysz też, że masz tendencję do nadużywania określonych słów ;)
No i możesz się zdziwić jak inny jest Twój styl od tego, co zazwyczaj piszesz ;)

Skrawki zawierają żywe emocje

Ponieważ spisujesz je w chwili odczuwania danego stanu, są prawdziwe.
Szczere. Bez cenzury.

Jeśli masz skrawek o swojej złości, odkop go, gdy Twój bohater ma atak wściekłości.
Pomoże Ci wejść w jego odczucia. Bo też tam byłaś.
I bohater Ci zaufa. Bez wstydu opowie co czuje i pokaże co robi.
Bo przecież mimo tych samych uczuć inaczej się zachowujecie i inaczej sobie z nimi radzicie.
Dlatego jesteście inni :)

Jak okiełznać skrawki?

Jeśli gromadzisz je w formie elektronicznej, twórz foldery.
U mnie mają nazwę „Myśli do wykorzystania”. Lub po prostu „Skrawki”.
W ten sposób nie pomylą się z innymi zapiskami, łatwiej będzie je też wyszukać na komputerze.
Staram się spisywać je do wspólnych plików, żeby potem nie mieć tysiąca :)
Czasami od razu wklejam je do folderu powieści, jeśli wiem, że tam będą użyte lub mogą się przydać.
W ten sposób biedna Marika dostaje crazy sytuacje ;)

Mam też specjalne pliki, w których opisuję wrażenia z danej pory roku :)
W ten sposób później łatwiej mi wejść w „dany klimat”.
Ale to mój najnowszy pomysł i jeszcze go testuję :)

Kiedy kopać w skrawkach?

W pewnych sytuacjach stosy notatek będą dla Ciebie wybawieniem. Oto kilka z nich:

  • Kryzys pisarski. Gdy nic nie idzie, spróbuj poszukać inspiracji w skrawkach życia.
  • Poszukiwanie pomysłów na opowiadania czy sceny. Skrawki to kopalnia zdarzeń, które czekają na to, żeby Ci pomóc!
  • Wczucie w emocje lub nastrój. Twój bohater jest smutny, szalenie wesoły a może zestresowany?
    Zobacz jak Ty się czułeś albo ktoś, kogo obserwowałeś. Jak wyglądał? Jak się zachowywał?
    Czy Twój bohater ma podobnie czy całkiem inaczej? Masz już punkt wyjścia!
  • Dowód na to, że piszesz. W chwilach słabości i zwątpienia warto przeczytać coś swojego, o czym się zapomniało.
    Zachwycić się tym lub zdziwić. I wiedzieć, że to TY jesteś autorem. 

 

Skrawki są jak mieszanka studencka:
szalona plątanina, nic do siebie nie pasuje, a jednak tworzą niezwykłą całość.
I możesz z nich wybierać swoje ulubione smaki ;)
A wiadomo – każdy znajdzie tam smakołyk dla siebie :)

 

Chcesz zajrzeć do moich skrawków?
Zapraszam!

Autor zdjęcia: Florian Klauer/unsplash.com

Follow Anna Bąk:

Piszę, bo mój świat jest pełen historii. Chcę się nimi z Tobą podzielić. Przytulić Cię dobrym słowem :) Aby Twój dzień był lepszy. Albo chociaż inny. Skutki uboczne gwarantowane! :)

  • Od jakiegoś czasu pracuję nad nawykiem codziennego pisania. U mnie to 500 słów dziennie. Tylko cały czas skupiam się na okołoblogowych tematach żeby je wykorzystać i nie zalegały w szufladzie. Ale ostatnio zainteresowałam się terapeutyczną mocą pisania więc chyba się skusze na Twoje skrawki. 5 niezobowiązujących zdań. Wydaje mi się to całkiem super pomysłem <3

    • Anna

      Magda, miło Cię u mnie widzieć! :) 500 słów to niezła liczba! To w sumie prawie 1 post dziennie :) Super! Skrawki na pewno będą dla Ciebie miłą odmianą, takim swobodnym pisaniem „bez celu”. Wracanie do nich po czasie bywa bardzo zaskakujące i może dać Ci jeszcze więcej blogowych inspiracji :) Albo i nie – i to też będzie OK :D Trzymam kciuki i jeśli się sprawdzi, daj znać! :)